2009
10.13

HELP

Nasz band ma na celu głoszenie orędzia o nieskończonej Miłości Boga do wszelkiego stworzenia. Chcemy to czynić za pośrednictwem muzyki.

Marzeniem naszym jest, by nasze płyty były rozdawane – zwłaszcza ludziom, którzy sami sobie takiej płyty by nie kupili. Super by było, gdyby kiedyś udało się rozdawać je np. na Woodstocku młodym ludziom, którzy zgubili drogę do Boga. Chcielibyśmy, by te płyty docierały do osób, które nie wchodzą do katolickich księgarni i po taką płytę sami, by nie sięgnęli. Niestety to wszystko wiąże się z niemałymi kosztami, podatkami.

Prawie wszyscy muzycy nagrywający płytę nie wzięli ani grosza za jej nagranie, nie dostają też żadnych procentów od ilości sprzedaży. W tej chwili spłacamy dług zaciągnięty przy produkcji płyt, potem chcemy wybrać choć część kosztów, które włożyliśmy w nagranie cd – by mieć na realizację dalsze projektów. To, co będzie dochodem zespołu zostaje przeznaczone w całości na Afrykę.

Zdarza się też nam dopłacać do koncertu. Niechcemy bowiem, by koszty koncertu były przeszkodą w ich organizowaniu. Niechciałbym, by band nie mógł gdzieś zagrać, bo np. jakieś parafii czy instytucji nie stać byłoby na opłaty związane z organizacją takiego koncertu. Nie chodzi tutaj o chęć grania na wszystkich scenach świata „za każdą cenę” – muzycy grający w muzycy mają na codzień dość swojego grania i na tyle wyrobione imię, że nie muszą pragnąć jakiejś dodatkowej sławy; ci zaś, co tyle nie grają, czyli bracia Adam i Darek dobrze wiedzą że żadnymi gwiazdami nie będą, dlatego że są oddaleni o lata świetlne od grania na takim poziomie, by można mówić o gwiazdorstwie. Ponadto jako że są zakonnikami, i mieszkają w znacznym oddaleniu od Polski (Czechy, Paragwaj) raczej sporadycznie będą pojawiać się na koncertach bandu. Należy się przyzwyczaić i pogodzić z raczej ich „honorwym” uczestnictwie w koncertach, co się będzie raczej rzadko zdarzało.

Profesjonalne nagrywanie muzyki, wiąże się z kosztami. W tej chwili mamy dość spory dług, a w sercu kolejne projekty, m. in. nagranie singla ewangelizacyjnego, następnie nowej płyty, teledysku.

Jeżeli znajdzie się ktoś, kto poczuje w sercu, że w jakikolwiek sposób mógłby nam pomóc czy też pomagać – zapraszamy do współpracy. Nie musi to byś koniecznie sponsoring. Pierwsza rzecz to modlitwa, dalsze może to być np. opłacenie produkcji płyt, studia, tłoczenia, druku okładek, pomoc przy promocji. Nie chcemy pieniędzy do ręki. Jeśli ktoś czuje, że mógłby wesprzeć to dzieło – jesteśmy otwarci. Prosimy o kontakt.

Przede wszystkim zaś WSZYSTKICH odwiedzających te strony prosimy o modlitwę za to dzieło, za osoby uczestniczące w tym projekcie, za wszystkich, którzy pomagali nam przy powstaniu płyty, a przede wszystkim za tych, którzy tej płyty słuchają – zwłaszcza liczymy na zakony klauzorowe 🙂

Komentarze są zamknięte.